„Wybrać miłość” – tylko w którą stronę iść, by ją znaleźć?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on print

Macham do Was kolejną perełką od Wydawnictwa eSPe. Tym razem chodzi o książkę „Wybrać miłość”, której autorką jest Małgorzata Lis.

Przyznam, że fabuła zaskakiwała mnie na każdym kroku, kazała nie spać i śledzić kolejne strony. A niby jest to „kolejna powieść o miłości”. Tylko że jednak nie kolejna, bo dużo się może pogmatwać.

Dróg nagle okazuje się zbyt wiele, a ta, która miała być właściwą, nagle przestaje się taką jawić. Co jeśli nasz wybór okazuje się być fatalny w skutkach? Czy „tak miało być”?

Wybrać miłość – w małżeństwie czy kapłaństwie?

Powołanie jest tylko tłem wydarzeń, a jednak wiele zmienia. Kuba odczuwa powołanie do kapłaństwa. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na tę drogę. Do momentu gdy mężczyzna dowiaduje się o tym, co zrobili jego rodzice. A potem w jego życiu pojawia się Olga, która weryfikuje plany Kuby…

Olga czy seminarium? Wybór gmatwa się coraz bardziej. Gdy na dodatek pojawia się Karolina i Julia, wszystko całkowicie się miesza. Do momentu gdy rozważania na temat powołania przerywa tragiczny wypadek.

Czy Kuba stanie na nogi? Znajdzie swoją drogę życiową?

Nauczka dla rodziców

Książka „Wybrać miłość” Małgorzaty Lis pokazuje, że szukanie szczęścia w życiu nie wyjdzie nam, jeśli będziemy go szukać w oderwaniu od szczęścia innych. Czy jednak zrozumie to Kuba? A może będzie za późno?

Dla kogo jest ta opowieść? Na pewno dla młodych, którzy stają przed życiowymi wyborami. Nie należy się ich bać, ale warto wiedzieć, że każdy wybór ma konsekwencje.

Również dla rodziców… Bo nadzwyczaj często, nawet nieświadomie, w tych wyborach gmatwamy, nie pozwalając samodzielnie wybrać. Gdzie leży ten moment, gdy należy puścić marzenia dziecka wolno i pozwolić, by latorośl sama wybrała swoją drogę?

Warto o tym pomyśleć – nad książką.

P.S. Zobacz inne książki wydawnictwa! Na przykład tę 🙂

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on print

Karolina J.

Maniaczka słodyczy różnych. Zwłaszcza tych niepopularnych, których nie dostaniemy przy każdej sklepowej kasie. Lubię lato i swojego męża, nie lubię zimy i jak ktoś krzyczy i nie jestem to ja. Matka, pedagog specjalny, zainteresowana społeczeństwem, książką i byciem chudą. Nie mylić z ćwiczeniami.

Mogą Cię zainteresować