Szukaj
Close this search box.

Jak daleko można posunąć się w byciu nadopiekuńczym rodzicem? Co można zrobić, by uparcie nie przecinać pępowiny, mimo że dziecko jest już dorosłe? Ta historia pokazuje, że granic nie ma.

Taką córką, trzymaną pod kloszem, jest właśnie Pola. Nie dość, że mieszka w małej mieścinie, którą w ciągu swego życia opuszczała rzadko, to nawet teraz, gdy rozpoczyna swoją dorosłość, rodzice ograniczają jej wolność. Oczywiście “dla jej dobra”. Pola co prawda rozpoczęła studia w pobliskich Katowicach, ale mieszkanie na stancji o rygorystycznych warunkach, bardzo częste telefony od rodziców i przymus powrotu co weekend skutecznie przypominały jej o długiej co prawda, ale wciąż trzymającej ją pępowinie.

Żeby chociaż w domu było dobrze. Niestety, wiele wskazuje na to, że ta rodzina “klei się” bardziej z przymusu i przyzwyczajenia, niż z miłości. A to bardzo kruche fundamenty. Już wkrótce okaże się jak bardzo. Wyjdzie też na jaw, skąd ta nieodcięta pępowina… A może tak naprawdę nigdy jej nie było?

Jeden wyjazd zmieni wszystko

Historia Poli jest nie tylko historią jednego wyjazdu, który pozwoli w końcu wyfrunąć ptakowi z klatki. Nie jest to również tylko opowieść o kryzysie małżeńskim. Beata Agopsowicz, autorka powieści “Herbaciane róże”, w fantastyczny sposób umieściła różne wątki, które sprawiają, że historię czyta się z zapartym tchem. Czerpiąc z niej przy okazji ważne nauki.

W “Herbacianych różach” nie brakuje trudnych tematów, niespodziewanych zwrotów akcji, a także momentów “bez wyjścia”. Trochę jak w życiu… Wielu z nas w końcu mieszka w małym mieście. Część odnajdzie się w powieści – w roli Poli, jej rodziców lub małżonków w trudnym związku. Choć to powieść nie tylko dla nich! Ja po przeczytaniu książki naprawdę mam ochotę poznać Radlin, w którym dzieje się akcja! Czy tylko ja?

Za możliwość objęcia książki patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu EsPe.

Podziel się tym wpisem!

Facebook
Twitter
LinkedIn

O mnie

Karolina Jurkowska

Maniaczka słodyczy różnych. Zwłaszcza tych niepopularnych, których nie dostaniemy przy każdej sklepowej kasie. Lubię lato i swojego męża, nie lubię zimy i jak ktoś krzyczy i nie jestem to ja. Matka, pedagog specjalny, zainteresowana społeczeństwem, książką i byciem chudą. Nie mylić z ćwiczeniami.

Archiwum

 

Instagram

Zapraszam do dyskusji