Pozamiatane! Od rana do nocy słyszę na zmianę “Witamy w rodzinie Madrigal, tu dom jest rodziny Madrigal”, razem z nieco mrocznym “Nie mówimy o Brunie” i troszkę kołczowym “Chcieć znaczy móc”.

Słyszę dlatego, że mam dzieci, które zwyczajnie katują te piosenki do upojenia, a w międzyczasie rysują Casitę – upersonifikowany dom rodziny Madrigal, który w rzeczywistości żyje własnym życiem, starając się pomagać jej członkom – i odtwarzają sceny z życia Mirabel i Isabel. Jednak te piosenki słyszę nie tylko za sprawą dzieci. One zasiedziały mi się w głowie i po prostu z uporem maniaka odtwarzają mi się na zmianę.

Od razu zaznaczę, że do wytwórni Disney’a, spod skrzydeł której wyszło “Nasze magiczne Encanto”, mam bardzo dużo zastrzeżeń. Odnoszę wręcz wrażenie, że tak wartościowa produkcja musiała być dziełem sabotażu pracowników chcących wycisnąć stamtąd jakiekolwiek dobro. Niezła teoria spiskowa, prawda? Tak czy siak, udało im się, bo rodzina Madrigal uczy zarówno dorosłych, jak i dzieci. Czego uczy? Już wyjaśniam!

Piękno jest subiektywne

Bohaterka jest Kolumbijką. Być może wiecie, że Kolumbia to dziś państwo, w którym operacje plastyczne są wykonywane wręcz tragicznie często. Kult “poprawionego” piękna stanowi tam ogromny problem.

Tymczasem Mirabel jest pyzata i nosi okulary. Ma też włosy średniej długości, zamiast wijących się prawie do ziemi pukli… I troszeczkę tłuszczyku. Nawet jej uśmiech jest uroczy i nieco szalony, nie olśniewający, jak u jej siostry Isabel, która uosabia w animacji typową disney’owską księżniczkę.

Mirabel nie potrzebuje jednak klasycznej urody ani księcia z bajki, by ocalić rodzinę. Ba, motyw księcia z bajki w postaci Mariano, chcącego poślubić Isabel, wydaje się być wręcz jakby wyśmiany. Fantastyczna sprawa!

Miej zrozumienie dla czyichś słabości

Idealnych ludzi nie ma. Każdy z nas, rzecz jasna, ma jakieś supermoce. Jeden “wyczarowuje kwiaty”, tworząc wokół siebie ład i piękno. Drugi “udźwignie osły” i wszystko inne wokół, pomagając innym.

Nasz charakter to jednak zarówno cechy ułatwiające życie innym, jak i utrudniające. “Nasze Magiczne Encanto” i rodzina Madrigal pokazuje, że praca nad sobą to ważna sprawa… Ale równie ważne jest to, by akceptować drugiego człowieka wraz z jego wadami.

Dorośli nie zawsze mają rację

Głową rodziny Madrigal jest abuela Alma. Dorośli zauważą pewnie, że wiele musiała w swoim życiu przejść, by dać swoim dzieciom stabilny i bezpieczny dom – nawet z pomocą magii, która moim zdaniem sama się nie zadziała. Nie dziwi więc pewna apodyktyczność i chęć układania życia innym. W końcu ten dom pełen ciepła to w całości jej zasługa.

Każdy jednak może się pogubić. Czy to władza nad rodziną uderzyła jej do głowy, a może po prostu tak bardzo chciała szczęścia dla członków swojej rodziny, że nie widziała, że zaczyna ranić niektórych z nich?

Tak czy siak, postawa Mirabel pokazuje, że wiek, choć ważny i dający doświadczenie, czasem powinien ustąpić miejsca świeżemu spojrzeniu osoby widzącej świat nieco inaczej. Rodzice kreatywnych i pełnych temperamentu dzieciaków zapewne wiedzą, o czym ja tu piszę.

Każdy z nas ma swój talent

Pamiętam, jak dziś, zajęcia na studiach z pedagogiki specjalnej. Wykładowczyni uświadamiała nas, jak ważne przy głębszych niepełnosprawnościach jest odkrycie mocnych stron dziecka.

A jeśli to dziecko nie ma mocnych stron? – padło pytanie z sali.

Za to pytanie powinnam Panią wyrzucić za drzwi – zauważyła z oburzeniem wykładowczyni, sugerując, że jeśli mamy takie nastawienie, albo zmieniamy je, albo kierunek studiów.

To oczywiście nie znaczy, że każdy będzie miał swoją półeczkę z medalami i pucharami ze swojej dziedziny. Po pierwsze, nie każda dziedzina jest “medalowa”. Po drugie, niektóre talenty zostaną zakopane.

Inni jednak będą czarować kwiaty i leczyć jedzeniem. Niekoniecznie tak widowiskowo, jak w Encanto. Ileż to babcinych racuchów z jabłkami uleczyło dziecięce smutki?

Słuchaj

Relacje Mirabel z siostrami pokazują nam jedno: czasem trzeba przestać mówić i nastawić ucha.

Po co? Przede wszystkim po to, by dowiedzieć się, co dzieje się za skorupą człowieka idealnego i dającego sobie radę ze wszystkim. I po to, by pozwolić płynąć słowom oraz łzom.

Choć początki mogą wyglądać tak, że każdy będzie mówił jakby swoim językiem i taki też rozumiał – jak w relacji Mirabel i Isabel, w końcu mogą paść te słowa, które “scalą dom”.

Toksyczne relacje trudno jest naprawić, ale warto próbować

Rodzina Madrigal na pozór jest idealna. Dopiero kiedy wnikniemy w głąb, ujrzymy naprawdę poważne problemy: odrzucenie “niepasujących” członków rodziny, wspomniane układanie innym życia czy też zrzucanie wszystkiego na barki jednej osoby.

W pewnym momencie może się wydawać, że niewiele da się zrobić. Czy w takim razie nie powinniśmy próbować? Mirabel pokazuje, że jak najbardziej powinniśmy starać się naprawiać nasze relacje i stawać w prawdzie Nawet jeśli czasem chwilę boli.

W końcu stawką jest dobro najbliższych!

Rodzina Madrigal, czyli rodzina jest siłą!

Mało jest ostatnio w mediach treści podkreślających ważność wartości rodzinnych. Rodzina Madrigal jednak dobitnie pokazuje, że one są cholernie ważne.

Mogą być ciut niedoskonałe, niczym drobne pęknięcia w Casicie podczas budowy. A nawet z pewnością będą niedoskonałe, tak jak niedoskonały jest każdy z nas.

To one jednak mogą sprawić, że zadzieje się magia! Niekoniecznie taka, jak w animacji “Nasze magiczne Encanto”. Być może ekspres nie zrobi nam rano kawy, a łóżko nie wypchnie do porannych obowiązków… Czy jednak magia Encanto nie była przypadkiem metaforą starań każdego z członków rodziny?

Być może to nadinterpretacja. Wiele jednak uzupełnia i tłumaczy.

Fot. Nasze Magiczne Encanto (2021), Walt Disney Studios

Podziel się tym wpisem!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

O mnie

Karolina Jurkowska

Maniaczka słodyczy różnych. Zwłaszcza tych niepopularnych, których nie dostaniemy przy każdej sklepowej kasie. Lubię lato i swojego męża, nie lubię zimy i jak ktoś krzyczy i nie jestem to ja. Matka, pedagog specjalny, zainteresowana społeczeństwem, książką i byciem chudą. Nie mylić z ćwiczeniami.

Archiwum

 

Instagram

Zapraszam do dyskusji