Od 22 do 28 maja trwa w Trójmieście Festiwal „Czas na Kawę„. Miłośnicy kofeiny i słodkości mają okazję do pielgrzymowania po kawiarniach w celu degustacji festiwalowych zestawów. A jest w czym wybierać, udział w akcji bierze bowiem prawie trzydzieści rozsianych po trzech miastach kawiarni! Cappuccino? Kawa mrożona? Mała czarna? Sernik? A może ciastko bezglutenowe? Wszystko to znajdziesz w tym tygodniu w kawiarniach w naprawdę niskiej cenie.

Poszłam więc sprawdzić, jak to działa i czy działa rzeczywiście. Tak trafiłam do kawiarni „Pociąg do… Kawa i Bajgle” w Sopocie, która, jak też nazwa sugeruje, mieści się na sopockim dworcu i można w niej spokojnie poczekać na pociąg albo też po prostu odsapnąć przy okazji zwiedzania sopockiego molo i Monciaka. Małe dzieci są tam mile widziane, o czym świadczą dedykowane dla siedzących niemowląt i toddlerów krzesełka – duży plus! Wciąż jeszcze w wielu miejscach nie ma takich udogodnień dla rodziców.

Co oferuje kawiarnia podczas festiwalowego tygodnia? Z kaw mamy do wyboru: cappuccino lub americano. A do kawy? Stałam przy witrynie i nie mogłam się zdecydować czy lepszy sernik na zimno, cynamonowy, malinowy, a może oreo? Decydowałabym się do teraz, na szczęście berbeć w wózku wyraźnie dał mi do zrozumienia, że czas mam ograniczony, stanęło więc na cappuccino z sernikiem cynamonowym.

Macie czasem tak, że po pierwszym gryzie słodkiego ciasta piejecie z zachwytu, a pięć kęsów później macie nadzieję, że ciasto zaraz samo się skończy, bo bierze Was na mdłości ze słodkości, żal Wam wyrzucać, a jeszcze trochę zostało? Mi niestety zdarza się to często – tym bardziej byłam zdziwiona, bo sernik cynamonowy był na tyle słodki, że uczucie „dosytu” pojawiło się praktycznie z ostatnim kęsem! Brawo więc za idealne wyważenie smaki oraz nieziemski, owsiany chyba spód, który idealnie współgrał ze śmietankowo – cynamonową masą.

A cappuccino? Puszyste, kremowe, lekko gorzkie, na tyle żeby pasować do słodkiego sernika, no i podane z uroczym serduszkowym wzorem na piance. Jeśli to prawda, że „jemy przede wszystkim oczami”, ja bez smakowania opiłam się na jakieś dwa dni. Doskonała była również słodko – gorzka gruba mleczna pianka. Podobno cappuccino pije się z rana – to smakowało dobrze również w południe.

Kiedy weszłam do środka, nieco obawiałam się o czas przygotowania zestawu, jest to bowiem kawiarnia dość oblegana – wolne stoliki zajmowały się bardzo szybko. I tu zostałam bardzo mile zaskoczona, bowiem zarówno na kawę, jak i sernik czekałam może z siedem minut. Nawet nie zdążyłam się zniecierpliwić, a jako choleryczka niecierpliwię się bardzo szybko!

Zapraszam więc do odwiedzania „Pociąg do… Kawa i Bajgle”, zwłaszcza że istnieje dużo sposobów, by łączyć kawę i sernik w zestawach! Americano i sernik oreo? Cappuccino i sernik na zimno? A może jeszcze inaczej? Zestaw podczas festiwalu „Czas na kawę” kosztuje jedynie 10 zł!

Komentarze

komentarze