Zaprzeczysz? Sugestia, że wszyscy lubimy idiotów, Cię obraża? Przypomnij sobie, kiedy ostatnio byłeś w restauracji. Siedziałeś, jadłeś i nagle po drugiej stronie ktoś z impetem potrącił szklankę. Łamaga jakaś, w dodatku tym razem to nie Ty! Odetchnąłeś z ulgą, że to nie Twoja skromna osoba stoi teraz bezradnie, zastanawiając się czy ścierać wszystko chustką czy może lecieć do obsługi i poprosić o sprzątnięcie.

Kto mi dał uprawnienia do nazwania idiotą kogoś, kto jedynie potrącił łokciem szklankę? Rzeczywiście, byłoby głupio, mi samej się to zdarzało. Do tej pory pamiętam, jak w toruńskim klubie malowniczo strąciłam torebką wszystkie pokale stojące na stoliku, gdy wstawałam do toalety. Można? Można! Chyba chcieli mnie za to wyprosić z klubu, coś mgliście pamiętam. Ot, idiotka.

A czy idiotą może być ktoś, kto poproszony o zdjęcie do legitymacji dał takie z uszami ze snapchata? Jeszcze jak! Kojarzycie zdjęcie uroczej blondynki z takimi uszami, które wrzucił jeden z polskich uniwerków? Łojeju, to dopiero była idiotka! Jak ona maturę zdała? Ano, zdała. Mało tego, skończyła studia, pracuje i zarabia i to właśnie pracując na uniwerku. Okazało się, że zdjęcie było jej i zrobiła je poglądowo, żeby zwykłemu postowi przypominającemu o odpowiednim doborze zdjęć dodać szczypty humoru. Kto okazał się w tym momencie idiotą? Miła pani z dziekanatu czy tłuszcza, która nie sprawdzając źródła, wyśmiała i wyzwała domniemaną maturzystkę?

Gdzie jeszcze znajdziemy idiotów?

Fajnie jest się też pośmiać z mamusiek – idiotek. Rany, tu dopiero znajdziemy materiał. Co trzecia ma zauroczone dziecko, któremu trzeba zasikaną pieluchą czoło przecierać, co druga szczepi, co druga nie szczepi, prawie każda z pomysłami, od których włosy stają dęba. A już w ogóle zabawnie było, gdy dotarto do screena, gdzie matki radziły sobie, jak czyścić dziecku nos odkurzaczem. No załamać się można! Rozumiecie, matki-idiotki wysysały dziecku gluty odkurzaczem! To bije na głowę nawet zasikaną pieluchę. I dopiero usłużny głos dwóch czy trzech bardziej obytych w temacie osób uświadomił rzeszy z poczuciem wyższości, że może warto się dokształcić, bo urządzenie, które podłącza się do odkurzacza i które w rezultacie pomaga wyczyścić nos dużo lepiej, niż niehigieniczne gruszki, to nie produkt który pojawił się wczoraj wieczorem.

Lubimy idiotów, dlatego szukamy ich wszędzie, gdzie się da. W polityce – tematu sądownictwa nie ruszam, ale sami pewnie wiecie, że wypowiadających się na ten temat idiotów nie brakuje, mało tego, mamy ich na memach, grafikach i to z każdej strony barykady. Cudownie patrzy się na idiotów! Właśnie przypomniała mi się scena z liceum, gdzie dziewczyna z równoległej klasy rozmawiała na korytarzu z grupą osób, prawdopodobnie plotkując o kimś, kogo w grupie nie było. W pewnym momencie panna krzyknęła nieco głośniej „Ale idiotka!”, śmiejąc się do rozpuku. Temat musiał być niezwykle śmieszny, bo dziewczyna nie zapanowała nad głosem i zarżała jak koń na cały korytarz. Role się odwróciły.

Bo lubimy twierdzić, że idiotów nie brakuje. Do momentu, gdy sami nie dołączymy do ich grona. Powiedziałabym, że już Lucy Maud-Montgomery stwierdziła: „Higienicznie jest od czasu do czasu udowodnić samemu sobie, że jest się kompletnym idiotą „, ale nie jestem do końca pewna czy to ona. Więc nie powiem. Jeszcze wyjdę na…


Podobało się? Bardzo mnie to cieszy! Podziel się wpisem z przyjaciółmi, a po resztę zapraszam na fp Rozkminy Tiny! 🙂

Komentarze

komentarze